poniedziałek, 25 czerwca 2012

Rozdział czterdziesty piąty


 Miesiąc później... 


Isabel 
 Siedziałam w białej sali szpitalnej i patrzyłam przez okno, za którym padał śnieg. Za niedługo święta. W tym roku będą najsmutniejsze. Nie zobaczę uśmiechniętej buźki Christiana, która goni cię z jemiołą, tylko żeby dać ci buziaka. Odwróciłam głowę i popatrzyłam na nieprzytomną postać. Jego pierś podnosiła się i opadała. Blada twarz nie okazywała żadnych emocji. Palcem jeździłam po zewnętrznej części jego dłoni. Miałam taką wielką ochotę, żeby on ujął w nią moją dłoń, żeby otworzył swoje oczy i powiedział: Kocham Cię!
 Do sali weszła jego matka. Znowu nie przespała nocy. Widzę to po jej zapadniętych powiekach. Delikatnie się do niej uśmiechnęłam. Odwdzięczyła się tym samym. Wzięła krzesło spod ściany i usiadła po drugiej stronie Christiana.
 - Jak się ma Laura? - zapytałam.
 - Bez zmian. - powiedziała swoim zachrypniętym głosem. - Dobrze, że przynajmniej im już nic nie zagraża... - otarła swoją spływającą łzę. - Jak się trzymasz? - podniosła swój wzrok z Christiana i popatrzyła w moją stronę. 
 - Dobrze. Właśnie wczoraj znalazłam sobie pracę w małym sklepiku z butami i teraz szukam mieszkania... 
 - Możesz zamieszkać ze mną. - powiedziała.
 Anna po wypadku wyprowadziła się z Polski i zamieszkała w domu Christiana. Chce być jak najbliżej swoich dzieci. Każdego dnia siedzi przy nich aż pielęgniarka nie każe jej jechać do domu. Gdyby mogła zamieszkałaby tutaj. 
 - Nie wiem czy to dobry pomysł. Miałabym wrażenie, że będę pani przeszkadzać.
 - Isabel, ostatnimi czasy ja potrzebuję kogoś kto będzie mi przeszkadzać. Mam już dosyć tej ciągłej ciszy. 
 - Jeżeli pani tak myśli... To z chęcią. - uśmiechnęłam się.
 - To później pojedziemy razem po twoje rzeczy... 


Alice
 Pani Ania przed chwilą wyszła z sali. Cały czas mam to dziwne wrażenie, że obwinia mnie za odejście Andrew'a i wypadek jej dzieci. Szkoda, że nie mogę jej wyznać prawdy, dlaczego on to zrobił. Od naszej ostatniej rozmowy patrzę na niego inaczej. Osoba, która była moim autorytetem okazała się kimś innym. Nie zazdroszczę Andrew'owi. Zostawił rodzinę po to, żeby ją ratować, a nie, że zamarzyło się mu sławy. Mam nadzieję, że będzie miał on kiedyś okazję wytłumaczyć to Christianowi i Laurze. 
 Drzwi do sali otworzyły się. Myślałam, że stanie w nich Niall lub Harry, ale się pomyliłam. Do sali wszedł Zayn. Uśmiechnął się do mnie i podszedł do szafki, gdzie do wazonu włożył świeże kwiatki.
 - Co tam u ciebie słychać? - zapytał.
 - W porządku... Gdzie jest Harry i Niall?
 - Harry pojechał na parę dni do Polski, ponieważ Adam dzwonił, że nie da się z Kasią porozmawiać, cały czas jest zamknięta w sobie, a Nialla wreszcie Eva i Mick zabrali do Irlandii. Miałem już dosyć patrzeć na tego biedaka... 
 - Rozumiem...A u ciebie słychać? Zakupy świąteczne już zrobione?
 - Nie, jeszcze nie. Na razie nikt u nas na to nie ma ochoty...
 - Ty też? - nie zdążyłam się ugryźć w język.
 - Posłuchaj, Laura też była moją przyjaciółką...
 - Przepraszam. W tej sytuacji nie powinnam nawet zadawać tego głupiego pytania. - spojrzałam na dziewczynę.
 - Brakuje mi jej, wiesz? -zaczął. - Zawsze się cieszyłem, że jest obok i wspiera mnie. Nie wydawałoby się, ale ona od początku próbowała związać mnie z Zuzą, ponieważ uważała, że do siebie pasujemy. To było miłe z jej strony... - zauważyłam na jego twarzy uśmiech.
 - Przepraszam, że zadam to pytanie, oczywiście nie musisz na nie odpowiadać, ale dlaczego ty i Zuza nie jesteście razem?
 - Ach... To wszystko przez te problemy świata... Po prostu nie mogliśmy, a raczej ona uważała, że nie możemy być razem tak więc daliśmy sobie spokój...
 - Teraz jesteś z Abby szczęśliwy?
 Chłopak szybko odwrócił wzrok, zauważyłam jak delikatnie zagryza wargę.
 - Ja i Abby znamy się kupę lat i... Mam wrażenie, że to nie to.
 - W jakim sensie? 
 - Na początku było wspaniale. Trzymaliśmy się za rączkę, całowaliśmy w każdej chwili, rozumieliśmy się bez mówienia... Tyle, że to już mnie nie kręci. Cały czas myślę o Zuzie, a Abby zaczynam traktować znowu jak przyjaciółkę...
 - To powiedz jej co czujesz... - uśmiechnęłam się.
 - Jak? Ona mnie znienawidzi.
 - A co jeśli ona to samo czuje? Jeżeli też ma wrażenie, że to nie to, ale nie jest w stanie ci tego powiedzieć, ponieważ boi się tego jak ty na to zareagujesz? 
 - Hmm... - podszedł do okna. - Może masz rację... Może Abby też się ze mną męczy? 
 Uśmiechnęłam się do niego przyjaźnie. Spojrzałam na zegarek. Była już 15:24. Za chwilę miałam autobus. Szybko zaczęłam się zbierać.
 - Ej! - zatrzymał mnie jeszcze Zayn.
 - Tak? - odwróciłam się i spojrzałam na chłopaka.
 - Jesteś jeszcze na mnie zła za tamten dzień, kiedy prawie cię rozjechałem?
 - Powiem szczerze, że tylko tamtego wieczora miałam ochotę cię spakować do jakiegoś wielkiego wora i wrzucić do najbliższego jeziora, ale nie, nie jestem zła. - puściłam oczko i wyszłam z sali.


Abby
 Zayn znowu tam poszedł. Odkąd się dowiedzieliśmy, że Laura i Christian mieli wypadek on każdą wolną chwilę spędza w szpitalu. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz byliśmy w kinie lub na kolacji. Mam wrażenie, że się oddaliliśmy...
 Do mieszkania wszedł Mark. Uśmiechnął się do mnie, ale chyba szybko zrozumiał, że jestem nie w humorze. Na chwilę znikł mi z oczu, ale szybko wrócił z czekoladą w ręku. Usiadł obok mnie na łóżku i popatrzył w oczy.
 - Co tam u szanownej pani się dzieje? - zapytał.
 - Proszę pana... Mam wrażenie, że pana kuzyn mnie już nie kocha... 
 - Co? - jego oczy wyglądały teraz jak pięciozłotówki. - Ale jak to? Przecież Zayn cię kocha, jestem tego pewien. 
 - Tak? To powiedz mi, gdzie on teraz jest? 
 - Mówił, że jedzie do szpitala...
 - No właśnie!
 Zaśmiał się.
 - Abby, chyba nie myślisz, że on cię zdradza z Laurą, która jest w śpiączce. Czasem mam wrażenie, że przesadzasz. Może powinnaś porozmawiać na spokojnie z Zayem i wyjaśnić, co czujesz. - puścił mi oczko. - Teraz bierz czekoladę. 
 Uśmiechnęłam się do niego. 
 - Dlaczego ty nie masz dziewczyny? - zapytałam tak od niczego. - Jesteś wspaniałym przyjacielem, więc mógłbyś mieć każdą.
 - No najwidoczniej nie każdą. 
 - Nie rozumiem. - spojrzałam w jego kakaowe oczy, które były tak podobne do Zayna.
 - Kocham pewną dziewczynę, no ale ona jest szczęśli... znaczy się jest z kimś innym.
 - Rozumiem. Też tak parę lat temu miałam. - uśmiechnęłam się. - Zobaczysz będzie dobrze, a może się zwolni miejsce obok niej? 

 Isabel
 Razem z Anną jechałam do jej mieszkania. Już zabrałam swoje wszystkie rzeczy. Cieszę się, że będę mogła zamieszkać z nią. Przynajmniej nie jestem już sama. 
 - Daleko będziesz miała stąd do pracy? - zapytała niespodziewanie Ania. 
 - Myślę, że nie. Z jakieś 15 minut drogi. - uśmiechnęłam się do niej.
 - Uff... Bo już się martwiłam jak sobie poradzisz.
 - Niech się pani nie martwi. Zawsze się coś wymyśli. 
 - Cieszę się, że Krystian związał się z taką dziewczyną jak ty... - popatrzyła w moją stronę. - Zawsze, kiedy mi o tobie opowiadał miałam ochotę rzucić wszystko i przyjechać do Londynu, żeby cię poznać. 
 - Dlaczego?
 - Bo jesteś inna niż jego byłe. Jędze itp.
 Zaśmiałam się. Faktycznie, kiedyś mi coś Christian opowiadał jaki jego mama ma stosunek do jego byłych dziewczyn. Cieszyłam się, że zaakceptowała mnie. 
 - W święta jedziesz do rodziny? - zapytała.
 - Nie... Wychowałam się w domu dziecka, więc zawsze święta spędzałam sama, ale od paru lat mogłam je spędzać z Christianem...
 - Jak je z nim wytrzymywałaś? To dziecko w święta jest jak z piekła rodem. 
 - Tak. W szczególności jak goni cię z jemiołą. 
 - Taa...
 Jego mama najwyraźniej pod wpływem wspomnień posmutniała. Zauważyłam, że już dojechaliśmy na miejsce. Szybko wyszłam z samochodu i zaczęłam wyciągać swoje bagaże. Chciałam je zabrać do domu, ale Anna zagrodziła mi drogę i wyciągnęła ręce po nie.
 - Daj mi je... - zaczęła.
 - Nie trzeba... - uśmiechnęłam się.
 - W twoim stanie nie powinnaś nosić ciężarów.
 Upuściłam torby i w szoku spojrzałam na Annę.
 - Skąd pani wie, że...
 - Że jesteś w ciąży? - uniosła swoje brwi. Pokiwałam głową. - Jestem kobietą i widzę takie rzeczy, które są ignorowane przez wiele osób...



Kochane! Mam ważną i bardzo złą nowinę! Otóż to 29 czerwca wyjeżdżam na rekolekcje, które trwają ok. 17 dni.  Więc następny rozdział pojawi się dopiero po 17 lipca. Nie wiem, czy wtedy ktokolwiek będzie czytał mojego bloga, ponieważ bloga kontynuować będę w sierpniu ( w lipcu jadę jeszcze do Świnoujścia). Od razu przepraszam Was, ale będę miała duże zaległości w czytaniu Waszych blogów :/ 
Chciałabym podziękować za wszystkie komentarze i oczywiście zapraszam Was na wszystkie moje blogi, które znajdziecie na górze ;) Może ktoś z Was jeszcze sobie wśród nich coś znajdzie? 
Pozdrawiam,
Kinga.

23 komentarze:

  1. Ja będę czekać ;]
    Rozdział jest wspaniały no i ta ciąża O.O
    Udanych wakacji

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś wytrzymam:D
    Mam wielką nadzieje, ze jeszcze zdążyć dodac chodź jedną notkę:D
    Notka świetna...
    Zayn mógł podwieśc Alice do dmou. Głupen nawet sie jej nie spytał?
    Albo bał się tłuczka od zazdrosnej Abby?
    A ten tekst o jezioże przypomniał mi się nas zmajowy wypad!!!
    Pozdrawiam:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Superancki rozdział ;) Niech Zayn zerwie z Abby oni mi już od początku nie pasowali :/ Isabel w ciąży!! °-° Szkoda że Cię nie będzie, ale ja będę czekać :* Udanych wakacji ♥♥

    OdpowiedzUsuń
  4. ja też będę czekać! aż tak pusto beż Laury i Christiana.. i CIĄŻAAA!!! xx miłego wypoczynku xx

    OdpowiedzUsuń
  5. Zszokowało mnie to, że Isabel jest w ciąży. :o Ale czy na pewno Christian jest ojcem?... Chyba mi się zdaje, że Mark zakochał się w Abby. I dobrze, bo oni razem tworzyliby lepszą parę.
    Dopiero 17 lipca?:( Szkoda, ale myślę, że wiele bloggerek będzie nieobecnych w wakacje.
    Czekam na następny rozdział!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeju dramacik się jeszcze nie kończy. Rozdział genialny ;) Naprawdę masz talent! Będę wyczekiwać 17 lipca, dnia w którym dodasz nowy rozdział :D
    czekam na kolejny!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też zaczekam, będę wierna tak świetnemu blogowi :D Wow, w życiu bym nie pomyślała, że Isabel może być w ciąży... Ciekawe co teraz będzie ;)
    Buuziaki i miłej zabawy :**

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam nadzieję, że Laura i Christian obudzą się na święta. Dobrze, że Isabel jest przy swoim chłopaku. Widać, ze jej na nim zależy. Ciekawe jak Christian zareaguje na wiadomość, że ona jest w ciąży?
    Z jednej strony to dobrze, że Zayn spełnił swoją obietnicę, ale nie dziwię się, że on i Abby się od siebie oddalili. Moim zdaniem on ciągle kocha Zuzkę i raczej nie przestanie. A Abby mogłaby być z Markiem i będzie happy end :)
    Ja wiem, co ty sobie myślałaś, kiedy pisałaś ten rozdział, a konkretnie część o Alice. "O, wiem co zrobię! Zamiast napisać tu rozmowę Alice z Andrewem, zostawię to do wyjaśnienia na ostatnią chwilę! W ten sposób moje czytelniczki nie będą spały po nocach, bo będą zastanawiały się, o co mi chodzi. Muahahahaha, jestem genialna!" - dokładnie tak myślałaś, jestem tego pewna ;p
    A tak po za tym, to mi się zdaje, że Kasia też jest w ciąży, po nocy z Haroledm.
    Szkoda, że cię nie będzie, ale życzę udanych wakacji :) Trzeba się w końcu porządnie wyszaleć! Wiedz, że ja na pewno będę czytać to i pozostałe twoje opowiadania, nawet jakbym miała czekać do września. Czekam na kolejny ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. Rozdział super.

    OdpowiedzUsuń
  10. Będę czekać na kolejny ;*
    O Izabel w ciąży 0.0
    Japrdl ... mam nadzieje, że Chris się obudzi ..
    Kocham <333 ... xoxo

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny < 3
    Isabel w ciąży !
    Kiedy oni się obudzą ?!
    Będę czekać napewno ; ) Do następnego ; **

    Polecam bloga Marty ; D
    http://destiny-melancholia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. będę cierpliwa. opłaca się! :)
    warto czekać na taki talent jak ty ! :D
    rozdział boski, jak zawsze z resztą . :P

    zapraszam do mnie na nowy rozdział :

    http://iwanttobelovedbyyouiwant.blogspot.com

    i na drugi blog :

    http://foundthedestination.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja, oczywiście poczekam - bo warto. Rozdział mimo wszystko pozytywny, chociaż zżera mnie ciekawość jak to wszystko się dalej potoczy. Ogólnie, to bardzo mi się podoba perspektywa Isabelle. Bardzo lubię czytać z jej punktu widzenia. W sumie to nie wiem dlaczego, ale strasznie mi się to podoba.

    OdpowiedzUsuń
  14. Smutno mi, że będzie taka długa przerwa, no ale to wiadome, że każdy gdzieś wyjeżdża na wakacje. Może to i dobrze, bo będę miała czas aby nadrobić sobie twoje inne blogi, hihi.
    Ale poczekam na dalszy ciąg, bo warto :). Jeszcze tak kończysz, że ja zawsze chcę więcej. Tyle się dzieje, tyle się dzieję!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Dobrze, że Isabel czuwa przy swoim chłopaku. Widać, że jej na nim zależy. Ciekawe jak Christian zareaguje na wiadomość, że jego dziewczyna jest w ciąży?
    Z jednej strony szkoda, że między Zayn'em a Abby się psuje, ale z drugiej nie jestem tym zbyt zaskoczona. W końcu on kochał, kocha i pewnie będzie kochał Zuzkę. A Abby mogłaby być z Markiem :)
    Wiem, co sobie myślałaś, podczas pisania tego fragmentu o Alice. "Wiem co zrobię! Zamiast umieścić to rozmowę Alice i Andrew'a, tym samym wyjaśniając całą sprawę, zostawię to do wyjaśnienia na ostatnią chwilę. W ten sposób zaciekawię moje czytelniczki i na pewno będą dalej czytać moje opowiadanie! Muahahahahaha, jestem genialna!" - dokładnie tak myślałaś ;p A niepotrzebnie, bo my wszystkie (a przynajmniej ja, ale myślę, że pozostałe osoby też) możemy czekać nawet kilka miesięcy, na twoje opowiadanie :) Ale im szybciej tym lepiej ;d
    I czyżby Kasia tez była w ciąży po nocy z Haroldem? Bo jakieś humorki ma... Ale chyba za bardzo dramatyzuję :)
    Czekam na kolejny ;*

    http://99-dni.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha xq Kocham Cię Darcy, wiesz o tym? ;***

      Usuń
  16. Że ciąża ? Podoba mi się ten pomysł ;)
    Będzie mały dzidziuś super :P
    Ale nich się już wybudzą , proszę ;**
    Rozdział jak zawsze super ;)
    Czekam na następny ;D
    Pozdrawiam,
    M.

    OdpowiedzUsuń
  17. Rozdział super jak zawsze, fajnie że Isabel jest w ciąży, mam nadziej ze niedlugo sie wybudza i wszystko bedzei dobrze :) Zapraszam do mnie: www.onedirection-crazyboys.blogspot.com Rozdzial 1 juz jest zachecam do czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawy blog . Przyznam, że będę zawzięcie czytać ^^

    Zapraszam na nasz blog ! --- >

    http://timidrebellioustwisted.blogspot.com/

    ~ Charlotte

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetnie !
    zapraszam na mojego bloga, dodałam prolog i jestem ciekawa czy się podoba : 3
    proszę o wejście i komentowanie
    http://onetoomanyhearts.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetne . <3
    Zapraszam do sb ;
    http://one-dream-one-chance-one-direction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. świetne opowiadanie :D zapraszam do czytania mojego : http://is-true-love-just-once-in-a-lifetime.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń